Wycieczka piesza na górę Orłową
Wycieczka piesza na górę Orłową
Ostatnio ponieważ mieliśmy jeszcze kilka dni wolnych postanowiliśmy razem z przyjaciółmi wybrać się na wycieczkę pieszą na górę Orłowa. Postanowiliśmy wyruszyć skoro świt ponieważ najpierw chcieliśmy dojechać pociągiem z Katowic do Ustronia. Pociąg jechał wyjątkowo długo. z Katowic wyjechaliśmy gdzieś około 6 rano, a na miejsce do Ustronia dojechaliśmy dopiero ok 8.20. Pociąg nie dość, że jechał bardzo wolno to jeszcze zatrzymywał się co kawałek na każdej kolejnej stacji. Dodatkowo musieliśmy czekać w Skoczowie ponieważ ktoś położył jakiś duży przedmiot na torach i nie dało się go w żaden sposób ruszyć o własnych siłach. Dopiero pomoc specjalistycznej jednostki straży pożarnej doprowadziła do oczyszczenia torów. W Ustroniu, a dokładniej w dzielnicy Polana kończyła się nasza podróż pociągiem i nastała pora na przerzucenie się na bardziej klasyczną formę transportu. Pieszo więc wyruszyliśmy w kierunku szlaku prowadzącego na szczyt góry. Szlak oznaczony kolorem czarnym faktycznie znajdował się w pobliżu szkoły podstawowej na Polanie przez co faktycznie sprawdziły się słowa przechodnia którego chwilę wcześniej zapytaliśmy o drogę. Nasza wycieczka zaczęła się rozkręcać kiedy weszliśmy w środek lasu i kiedy próbowaliśmy się przedrzeć nim w stronę szczytu. Chcąc nazbierać też trochę grzybów schodziliśmy czasem ze szlaku i szliśmy przez las...
Henryk L.
Ostatnio ponieważ mieliśmy jeszcze kilka dni wolnych postanowiliśmy razem z przyjaciółmi wybrać się na wycieczkę pieszą na górę Orłowa. Postanowiliśmy wyruszyć skoro świt ponieważ najpierw chcieliśmy dojechać pociągiem z Katowic do Ustronia. Pociąg jechał wyjątkowo długo. z Katowic wyjechaliśmy gdzieś około 6 rano, a na miejsce do Ustronia dojechaliśmy dopiero ok 8.20. Pociąg nie dość, że jechał bardzo wolno to jeszcze zatrzymywał się co kawałek na każdej kolejnej stacji. Dodatkowo musieliśmy czekać w Skoczowie ponieważ ktoś położył jakiś duży przedmiot na torach i nie dało się go w żaden sposób ruszyć o własnych siłach. Dopiero pomoc specjalistycznej jednostki straży pożarnej doprowadziła do oczyszczenia torów. W Ustroniu, a dokładniej w dzielnicy Polana kończyła się nasza podróż pociągiem i nastała pora na przerzucenie się na bardziej klasyczną formę transportu. Pieszo więc wyruszyliśmy w kierunku szlaku prowadzącego na szczyt góry. Szlak oznaczony kolorem czarnym faktycznie znajdował się w pobliżu szkoły podstawowej na Polanie przez co faktycznie sprawdziły się słowa przechodnia którego chwilę wcześniej zapytaliśmy o drogę. Nasza wycieczka zaczęła się rozkręcać kiedy weszliśmy w środek lasu i kiedy próbowaliśmy się przedrzeć nim w stronę szczytu. Chcąc nazbierać też trochę grzybów schodziliśmy czasem ze szlaku i szliśmy przez las...
Henryk L.