Wycieczka w góry cz.2

Wycieczka w góry cz.2
Przechadzając się po lesie spotkaliśmy nie tylko na swoim szlaku trochę grzybów, ale też mogliśmy obserwować na własne oczy dzikie zwierzęta leśne. Udało nam się na przykład zaobserwować kilka sarenek, które to przechadzały się po lesie ogryzając mniejsze i większe roślinki. Zauważyliśmy też kilka zajęcy, które jednak w popłochu uciekały przed nami kiedy tylko zorientowały się, że zbliżamy się do nich. O dziwo nazbieraliśmy bardzo dużo grzybów. Musieliśmy chyba trafić na ich wysyp, lub w tym lesie po prostu zawsze rośnie tyle grzybów. Po  godzinach wspinaczki dotarliśmy na szczyt Orłowej, z której to rozciągał się zapierający dech w piersiach widok na całą okolicę. Ponieważ mieliśmy dużo grzybów i byliśmy już trochę głodni, postawiliśmy coś zrobić z tym faktem. W schronisku, do którego dotarliśmy na przyległym terenie znajdowało się miejsce do rozpalenia ogniska. Zapytaliśmy o zgodę i szybko z nazbieranego chrustu rozpaliliśmy ognisko. ze schroniska pożyczyliśmy nieco soli kuchennej i nabijając na patyki nasze prawdziwki zaczęliśmy je piec na naszym ognisku. Piękny zapach pieczonych grzybów rozciągał się w całej okolicy dlatego kilka osób dołączyło się do naszego biwaku. Po posileniu się postanowiliśmy wyruszyć w drogę powrotną ponieważ nie chcieliśmy spóźnić się na ostatni pociąg powrotny jaki o 20 odjeżdżał do Katowic.
Henryk P.